Dlaczego jestem przeciwko całkowitej legalizacji aborcji? Nie chodzi tu o żadne względy religijny, a wyłącznie o mój światopogląd o moje spostrzeżenie na temat ludzi. Jestem za taka aborcją jaka jest obecnie w Polsce (zabiegu, można dokonać w 3 przypadkach), ale nie zgadzam się na całkowitą legalizację. Ludzie w dzisiejszych czasach idą ciągle na łatwiznę, bez żadnego zastanowienia się nad tym co dzieje się dookoła nas. Chcę aby ludzie nauczyli się ponosić konsekwencje za własne czyny, jeśli kobieta puszcza się na imprezie z pierwszym lepszym bez żadnego zabezpieczenia i zajdzie w ciąże, to niech zrozumie co takiego zrobiła, a nie umówi się na wizytę , usunie dziecko i będzie po sprawie. Zapisze sobie w kalendarzyku, żeby nie zapomnieć między wizytą u kosmetyczki , a pójściem do kina. Miejmy nadzieje że ten zabieg szybko pójdzie, żeby jeszcze zdążyła pójść do tego kina.
Dlaczego jazda samochodem pod wpływem alkoholu jest tak przez nasze społeczeństwo krytykowana a bezmyślne “wpadnięcie” nie. Jaka jest różnica między człowiekiem który jechał pijany samochodem i zabij kogoś, a laską która pod wpływem alkoholu “jedzie” na jakimś facecie bez zabezpieczeń (w przypadku samochodu bez pasów), zajdzie w ciąże i usunie dziecko (w przypadku samochodu potrąci kogoś, albo zabije pasażera)? Oczywiście taką samą winę ponosi facet. Nie zrzucajmy wszystkiego na kobiety które wpuszczają do siebie dzikich, bezmyślnych neandertalczyków.
Pragnę aby ludzie zaczęli nareszcie myśleć nad tym co robią, nie chłonąć wszystko co leci z tv, z kolorowych gazet bez zastanowienia. Zanim coś zrobimy, postawimy kolejny krok zastanówmy się jakie będą tego konsekwencje. Nauczmy się też mieć czasem trochę empatii w sobie, żeby pomyśleć nie tylko o sobie ale również o innych, jak nasze czyny wpłyną na ludzi dla nas ważnych. Ludzie zacznijcie kurwa myśleć, to nie boli.
coś o aborcji
wpis 3
Na początku kwietnia, w niedługim czasie po zbawiennej wizycie znajomych Kalisza z USA, w tvn24 toczyła się rozmowa Manueli Gretkowskiej, Nelly Rokity na temat ich wizyty w Polsce. I teraz nasuwa sie pytanie jaka kolejną głupotę powiedziała Gretkowska w TV? Stwierdziła, że: “Brandon Fay i Thomas Moulton przyjechali do Polski jak Cyryl i Metody, którzy przybyli do Słowian, żeby wprowadzać cywilizację. Oni nas cywilizują.” Kretyńskie stwierdzenie, nie ma się co dziwić bo czego można się spodziewać od kobiety, która żeby podkreślić to, że jest feministką musi w większości wywiadów, rzucić słowo “cipa” albo “kutas”. Ja się jeszcze dziwie, że te kobiety które na prawdę walczą o równe prawa dla kobiet i mężczyzn jeszcze się do niej przyznają, ale o tym może kiedy indziej. Zaskakujące jest to, że Nelly Rokita albo prowadzący program, nie zwrócili uwagi jak debilne porównanie padło. Gretkowskiej, za przeproszeniem, chyba coś się popieprzyło, albo po prostu nie wiem kim byli św. Cyryl i św. Metody. Jak zauważyłem ostatnio to jest dosyć popularne mieszanie homoseksualizmu z religią, no bo przecież, tych dwóch “panów” poznało się w kościele i oni są dobrymi katolikami, jednak nie zagłębiajmy się w to. Smutne jest to, że w całym tym cyrku duży udział miał tvn.
Fakt orędzie Prezydenta było kretyńskie, Kurski znowu pojechał po antyniemieckiej bandzie, ale bulterier tak ma. Tłumaczenie kancelarii Prezydenta było takie, że Kaczyński nie wiedział co będzie w jego wystąpieniu, to chyba akurat zbyt dobrze o nim nie świadczy, no ale nieważne.
Zobaczymy co będzie dalej, niedawno dostaliśmy od gości z Ameryki nadzieję, teraz nasz kraj nie jest tylko pełen miłości ale też pełen nadziei, tylko czemu czasem za oknem jest tak szaro?
Wpis 2
nic o polityce, żadnego zbędnego pieprzenia, kilka szczegółów
wpis 1
Godz. 00: 35, brak kreatywnych zajęć, zwykłe przeglądanie wiadomości w Internecie. 1 Spostrzeżenie – Media to największa władza w naszym kraju. Nie jest to zapewne niesamowite odkrycie, ale jest rażąco widoczne ostatnio. Mamy niesamowity ustrój w naszym kraju, który śmiało można nazwać „mediokracją”. Nieważne jest, co zrobią nasi politycy, istotne jest to, jakie mają kontakty z mediami. Zwykli ludzie nie widzą realnych efektów działań naszych rządów, oni wchłaniają to, co zobaczą w telewizji. A jestem przekonany, że nie ma tak naprawdę obiektywnego medium w Polsce. Na dzień dzisiejszy media komercyjne, a szczególnie Tusk Vision Network są przychylne partii rządzącej, a media „publiczne” prezydentowi, czyli dawnej partii rządzącej. I to raczej szybko się nie zmieni, chyba, że wszechogarniająca nas miłości z parlamentu, przemieni się w konstruktywne działanie, mające na celu zrobienie czegoś naprawdę dobrego dla Polski, wbrew tzw. opinii publicznej. Jeden z najwybitniejszych polityków Margaret Thatcher, miała pomysły na reformy, które postanowiła zrobić niezważając na opinie publiczną, nie patrząc na słupki w sondażach, ryzykując całą swoja polityczną karierę. Gdy ogłosiła swoje pomysły została zaatakowana niemalże z każdej strony przez media, ale mimo to postanowiła dalej to realizować. Efekt tego „strasznego” działania, mam nadzieję, że większość zna, Anglia odbudowała swoją pozycję na świecie. Ale Polska to nie Anglia (tylko Irlandia), a obecny premier z Thatcher niewiele ma wspólnego, o ile cokolwiek ma.
Czytając to, co jest tu napisane, zaraz pewnie pojawią się ataki, że „jestem pisiak” „ze nie lubię po” itp. Krótkie sprostowanie, w ostatnich wyborach głosowałem na PO, teraz wiem, że był to głos stracony. Gdyby wybory były ponownie, pewnie oddałbym pusty głos. Kolejnym grzechem polskiej polityki jest to, że nie ma charakterystycznych partii w naszym kraju. PO jest podobno partią liberalną, lecz gdy patrzę na pomysły ministrów Tuska, czasem myślę, nasz premier jest poszkodowany, bo nikt mu nie wyjaśnił, co oznacza słowo „liberalny”. PIS, – jako prawica, też się nie sprawdzą, pod względem gospodarczym jest cholernie socjalne, a pod względem moralnym ciężko określić. Jest kilku polityków konserwatywnych, ale nie potrafią głosić swoich poglądów, bo mogą zostać wyrzuceni z klubu i w następnych wyborach nie dostaną się na listy wyborcze. Teraz coś o lewicy. Czy ktoś widział na polskiej scenie lewice? Ja widziałem 4-letnie rządy kolesiostwa z PZPR, którzy dostali się do sejmu ( podobno ten durny naród sam ich wybrał), aby nałapać jak więcej dla siebie. Nie potrafię zrozumieć jak Polacy, którzy tak bardzo cieszyli się z wyjścia z komunizmu, głosowali i dalej to robią na komunistyczne mordy, którzy nie ważne, w jakim ustroju są, zapiszą się tam gdzie będzie im się żyło lepiej. Co wyróżnia polską „lewicę” od innych naszych partii, chyba tylko to, że bronią praw biednych homoseksualistów(uwaga teraz pewnie mogą pojawić się komentarze, że jestem homofobem). Polska „lewica” zawsze jest na nie, nawet gdy rządzący zgłąszają ich projekty, to oni i tak zagłosują na nie.
Co do bycia homofobem. Dziwi mnie fakt, że w wolnej Europie, gdzie jest dzień przeciwko karze śmierci, nie ma dnia w obronie wolności słowa. Dlaczego ja, który uważa że homoseksualiści mają takie same prawo do normalnego życia jak osoby heteroseksualne, nie mogę powiedzieć więcej co myśle o gejach. Nie jestem za małżeństwami homoseksualnymi i możliwością adoptowania przez nich dzieci, gdyż według wielu badań, może to być szkodliwe dla dziecka. I dlaczego nie mam prawa tego powiedzieć, jeśli taka opinia pojawi się w tv zaraz osoba wypowiadająca ją zostanie nazwana homofobem. No ale cóż żyję w wolnym świecie, gdzie wolność jest łamana przez nas homofobów.
Kissinger powiedział, że polityk, który idzie na wojnę z mediami, ma prawo napisać na swej wizytówce jedno słowo: idiota. Ja nie jestem politykiem, nie mam też wizytówki, ale nie zamierzam łykać bez zastanowienia tego co jest w mediach i jeśli ktoś z tego powodu chce mnie nazwać idiotą, obraża samego siebie.
Pozdrawiam
