wpis 1
Godz. 00: 35, brak kreatywnych zajęć, zwykłe przeglądanie wiadomości w Internecie. 1 Spostrzeżenie – Media to największa władza w naszym kraju. Nie jest to zapewne niesamowite odkrycie, ale jest rażąco widoczne ostatnio. Mamy niesamowity ustrój w naszym kraju, który śmiało można nazwać „mediokracją”. Nieważne jest, co zrobią nasi politycy, istotne jest to, jakie mają kontakty z mediami. Zwykli ludzie nie widzą realnych efektów działań naszych rządów, oni wchłaniają to, co zobaczą w telewizji. A jestem przekonany, że nie ma tak naprawdę obiektywnego medium w Polsce. Na dzień dzisiejszy media komercyjne, a szczególnie Tusk Vision Network są przychylne partii rządzącej, a media „publiczne” prezydentowi, czyli dawnej partii rządzącej. I to raczej szybko się nie zmieni, chyba, że wszechogarniająca nas miłości z parlamentu, przemieni się w konstruktywne działanie, mające na celu zrobienie czegoś naprawdę dobrego dla Polski, wbrew tzw. opinii publicznej. Jeden z najwybitniejszych polityków Margaret Thatcher, miała pomysły na reformy, które postanowiła zrobić niezważając na opinie publiczną, nie patrząc na słupki w sondażach, ryzykując całą swoja polityczną karierę. Gdy ogłosiła swoje pomysły została zaatakowana niemalże z każdej strony przez media, ale mimo to postanowiła dalej to realizować. Efekt tego „strasznego” działania, mam nadzieję, że większość zna, Anglia odbudowała swoją pozycję na świecie. Ale Polska to nie Anglia (tylko Irlandia), a obecny premier z Thatcher niewiele ma wspólnego, o ile cokolwiek ma.
Czytając to, co jest tu napisane, zaraz pewnie pojawią się ataki, że „jestem pisiak” „ze nie lubię po” itp. Krótkie sprostowanie, w ostatnich wyborach głosowałem na PO, teraz wiem, że był to głos stracony. Gdyby wybory były ponownie, pewnie oddałbym pusty głos. Kolejnym grzechem polskiej polityki jest to, że nie ma charakterystycznych partii w naszym kraju. PO jest podobno partią liberalną, lecz gdy patrzę na pomysły ministrów Tuska, czasem myślę, nasz premier jest poszkodowany, bo nikt mu nie wyjaśnił, co oznacza słowo „liberalny”. PIS, – jako prawica, też się nie sprawdzą, pod względem gospodarczym jest cholernie socjalne, a pod względem moralnym ciężko określić. Jest kilku polityków konserwatywnych, ale nie potrafią głosić swoich poglądów, bo mogą zostać wyrzuceni z klubu i w następnych wyborach nie dostaną się na listy wyborcze. Teraz coś o lewicy. Czy ktoś widział na polskiej scenie lewice? Ja widziałem 4-letnie rządy kolesiostwa z PZPR, którzy dostali się do sejmu ( podobno ten durny naród sam ich wybrał), aby nałapać jak więcej dla siebie. Nie potrafię zrozumieć jak Polacy, którzy tak bardzo cieszyli się z wyjścia z komunizmu, głosowali i dalej to robią na komunistyczne mordy, którzy nie ważne, w jakim ustroju są, zapiszą się tam gdzie będzie im się żyło lepiej. Co wyróżnia polską „lewicę” od innych naszych partii, chyba tylko to, że bronią praw biednych homoseksualistów(uwaga teraz pewnie mogą pojawić się komentarze, że jestem homofobem). Polska „lewica” zawsze jest na nie, nawet gdy rządzący zgłąszają ich projekty, to oni i tak zagłosują na nie.
Co do bycia homofobem. Dziwi mnie fakt, że w wolnej Europie, gdzie jest dzień przeciwko karze śmierci, nie ma dnia w obronie wolności słowa. Dlaczego ja, który uważa że homoseksualiści mają takie same prawo do normalnego życia jak osoby heteroseksualne, nie mogę powiedzieć więcej co myśle o gejach. Nie jestem za małżeństwami homoseksualnymi i możliwością adoptowania przez nich dzieci, gdyż według wielu badań, może to być szkodliwe dla dziecka. I dlaczego nie mam prawa tego powiedzieć, jeśli taka opinia pojawi się w tv zaraz osoba wypowiadająca ją zostanie nazwana homofobem. No ale cóż żyję w wolnym świecie, gdzie wolność jest łamana przez nas homofobów.
Kissinger powiedział, że polityk, który idzie na wojnę z mediami, ma prawo napisać na swej wizytówce jedno słowo: idiota. Ja nie jestem politykiem, nie mam też wizytówki, ale nie zamierzam łykać bez zastanowienia tego co jest w mediach i jeśli ktoś z tego powodu chce mnie nazwać idiotą, obraża samego siebie.
Pozdrawiam

Nie rozumiem czemu tak się czepiasz mediów. To oczywiste, że poruszają tematy przy których można zrobić dużo szumu. Ludzie by się nudzili, gdyby w telewizji mieli rzeczowe sprawozdanie co zrobili rząd i opozycja.
Do tego dwie największe partie mają swoje media i mamy jakąś równowagę.
A że ludzie są głupi i nie chce im się poszukać.. cóż, ich wina.
W Polsce nie ma idealnej partii, to fakt. Jednak duże znaczenie mają tu też ludzie – wystarczy wprowadzić jedną reformę nieprzychylną np. rolnikom, aby Ci zaczęli strajkować pod sejmem. Opinia publiczna stanie oczywiście po ich stronie, bo to biedni ludzie.
Brakuje w naszej polityce jednostek wybitnych.
A pusty głos jest jak dla mnie głupotą. Jeśli taki oddajesz, to przestań komentować politykę.
A homo? Jeśli by mieli równe prawa (najnowsze badania nie stwierdzają negatywnych skutków wychowania dziecka przez rodziców tej samej płci), to można by gadać co się chce. Jednak obecnie w Polsce, gdzie panuje ogólna homofobia, krytykowanie gejów i lesbijek przypomina bicie leżącego.